Full wypas na Grenadzie
Mama mówi że za bardzo skrótowo. A jak inaczej zmieścić tydzień w jednym odcinku? No było skrótowo. Tak skrótowo że zapomniałem odhaczyć. Trynidad i Tobago. Kraj #102. Jak Rudy. Loty na Grenadę są wcześnie rano i późno wieczorem. Ponieważ kupiłem bilet bezmyślnie, pomyślałem tylko o tym że nie chcę wcześnie wstawać. Zamiast o tym, że wieczorem nie będzie transportu. Tylko taxi. A ja nie lubię taxi. Szczególnie drogich taxi. A airbnb mam po drugiej stronie wyspy. Wybrałem bo obok było lotnisko. Niestety to nieczynne. Ktoś wpadł by na to że na wysepce typu Grenada są dwa lotniska? Ja nie wpadłem. Za to do dyspozycji mam całą willę. Z ogrodem. Minutę od plaży. I genialną hostkę - Davette. Czekała na mnie, mimo późnej godziny i na dodatek rozplanowała mi cały weekend. St George i Grand Anse w sobotę, a okolice w niedzielę (bo transport publiczny nie działa). W St. George zwykle stoją wycieczkowce i jest pełno turystów. W sobotę akurat byłi to Niemcy, bo w porcie stał "Mein schiff 2...