Noc zerwanych relacji
Wielkanoc w tym roku to alles zusammen do kupy mitt. Oprócz Paschy to także muzułmańskie Shab e Barat (albo Lailat al Bara'a). A że wypadły w tym roku 4/20 więc oprócz miłośników jarania przyciągnęły też inne duchy. Na prawdę nic wam ta data nie mówi? Mi tak. Bo kiedyś zbierałem znaczki III Rzeszy. Ale do rzeczy. W piątek tak się nałaziłem, że wieczorem nawet mi się wyjść nie chciało. Więc w sobotę najpierw poleżałem nago na trawie w parku (tak jak sobie zaplanowałem) a wieczorem udałem się do jedynego klubu na Schoenebergu który jest zawsze otwarty. Po prostu zawsze. I zawsze coś się dzieje. Bulls. Dziś było pełno. I z tego wszystkiego musiałem akurat poznać jego. Nawijał jak jakiś Nietzsche czy Heidegger udający Kanta. A potem okazało się że Albańczyk. Wcześniej chodził po darkroomie ze spuszczonymi spodniami więc widziałem że obrzezany. Najpierw mi opowiadał że coś mam wspólnego ze światłem. Na początku było licht a na końcu keit czy heit. W każdym razie wychodziło na rzeczowni...